Bezpłatny artykuł 10 minut czytania

Gdzie tatuaż boli najbardziej, a gdzie najmniej? Popularne mapy bólu dają prostą odpowiedź, ale rzeczywistość jest dużo bardziej indywidualna. Miejsce ma znaczenie, jednak na ból wpływają też długość sesji, stres, zmęczenie i indywidualna wrażliwość. Zobacz, czego możesz się spodziewać i dlaczego nie warto wybierać miejsca na tatuaż wyłącznie ze strachu przed bólem.

Czy istnieje prawdziwa mapa bólu tatuażu?

Żebra - podobno koszmar. Przedramię - podobno prawie nic. Nadgarstek, kolano, kostka - szykuj się na ból.

Jeżeli przed pierwszym tatuażem wpiszesz w Google „gdzie tatuaż boli najbardziej”, szybko znajdziesz kolorowe mapy ciała z dokładną skalą bólu.

Problem w tym, że człowiek nie działa według takiej mapy.

Miejsce wykonania tatuażu rzeczywiście może mieć znaczenie dla odczuwanego bólu. Badania eksperymentalne pokazują, że wrażliwość na bodźce bólowe różni się pomiędzy częściami ciała. Przykładowo w jednym z badań bodźce cieplne były odczuwane intensywniej na nadgarstku i plecach niż na ramieniu i nodze.

Jednocześnie istnieją bardzo duże różnice między ludźmi w sposobie odczuwania bólu. Na jego percepcję wpływa znacznie więcej niż samo miejsce działania bodźca.

Dlatego zamiast pytać:

„Ile na 10 boli tatuaż w tym miejscu?”

lepiej zapytać:

„Co może sprawić, że właśnie dla mnie ta sesja będzie mniej lub bardziej bolesna?”

I właśnie na to pytanie odpowiem Ci w tym artykule.

Ważne: artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem lub innym specjalistą. Ból i reakcje organizmu są indywidualne. Jeśli podczas lub po tatuowaniu pojawiają się niepokojące objawy, nie należy diagnozować ich wyłącznie na podstawie informacji znalezionych w internecie.

Czy tatuaż boli?

Tak.

Tatuowanie polega na wielokrotnym wprowadzaniu igieł w skórę, więc pewien poziom bólu i dyskomfortu jest normalną częścią procesu.

Ale „boli” może oznaczać zupełnie coś innego dla dwóch osób.

W swojej pracy spotykałam klientów, których bolało praktycznie każde tatuowane miejsce. Miałam też osoby, które niezależnie od miejsca określały odczucia mniej więcej jako standardowy, możliwy do spokojnego wytrzymania ból związany z tatuowaniem.

Jeden z najbardziej wytrzymałych klientów, jakich pamiętam, miał wykonywany przeze mnie tatuaż na żebrach przez dwa dni z rzędu.

Żebra regularnie pojawiają się na internetowych mapach jako jedno z „najgorszych” miejsc.

A on?

Radził sobie naprawdę dobrze.

I właśnie dlatego nigdy nie powiedziałabym klientowi:

„To miejsce boli na 9/10.”

Bo nie wiem, czy dla niego będzie to 9/10.

Skala bólu tatuażu - dlaczego nie podaję liczb od 1 do 10?

Skala numeryczna jest przydatna, kiedy konkretna osoba opisuje własny ból.

Problem zaczyna się wtedy, kiedy próbujemy na jej podstawie przewidzieć odczucia innego człowieka.

Badania nad bólem pokazują ogromne różnice indywidualne. W eksperymentach ten sam kontrolowany bodziec potrafił otrzymywać od zdrowych uczestników bardzo różne oceny intensywności.

Dlatego zamiast:

nadgarstek - 7/10
żebra - 9/10
udo - 4/10

wolę używać określeń:

  • zwykle mniej wrażliwe,
  • umiarkowanie wrażliwe,
  • często mocniej odczuwane.

Nawet wtedy trzeba pamiętać, że jest to tylko orientacyjna wskazówka.

Nie obietnica.

Gdzie tatuaż boli najbardziej?

Nie istnieje jedna kolejność miejsc, która będzie prawdziwa dla każdego człowieka.

Mogę natomiast powiedzieć, co widziałam przez lata pracy z klientami.

Miejsca, które moi klienci często odczuwali mocniej

W mojej praktyce należały do nich szczególnie:

  • wewnętrzna strona nadgarstka,
  • łokieć,
  • kostka,
  • kolano,
  • okolice wzdłuż kręgosłupa,
  • ramię blisko pachy,
  • pachwina,
  • zgięcie pod kolanem.

Nie oznacza to, że Twój tatuaż w jednym z tych miejsc musi być bardzo bolesny.

To obserwacje z mojej pracy, a nie uniwersalna medyczna skala bólu.

Badania eksperymentalne również pokazują, że lokalizacja bodźca może wpływać na próg i intensywność odczuwanego bólu, ale wyniki zależą między innymi od rodzaju zastosowanego bodźca.

Dlatego popularna zasada:

„Im bliżej kości, tym bardziej boli”

może czasem pasować do doświadczenia konkretnej osoby, ale nie traktowałabym jej jako prawa, według którego da się przewidzieć każdą sesję.

Gdzie tatuaż boli najmniej?

To jedno z najczęstszych pytań przed pierwszym tatuażem.

I moja odpowiedź dla klientów zawsze była trochę inna, niż prawdopodobnie oczekiwali.

Nie wybieraj miejsca tylko dlatego, że podobno mniej boli.

Jeżeli marzysz o konkretnym wzorze na konkretnym miejscu, zastanów się przede wszystkim, czy właśnie tam chcesz oglądać go przez kolejne lata.

Ból minie.

Tatuaż zostanie.

Oczywiście, jeżeli masz do wyboru kilka miejsc, każde podoba Ci się tak samo, a bardzo boisz się bólu - przewidywana wrażliwość okolicy może być jednym z kryteriów.

Ale nie pozwoliłabym, żeby była jedynym.

Od czego zależy ból tatuażu?

I tutaj zaczyna się najciekawsza część.

Bo lokalizacja jest tylko jednym z elementów.

1. Twoja indywidualna wrażliwość na ból

Nie ma jednego „normalnego” poziomu bólu podczas tatuowania.

Różnice w odczuwaniu bólu pomiędzy ludźmi są dobrze udokumentowane i mogą wynikać z kombinacji czynników biologicznych, genetycznych, psychologicznych i środowiskowych.

Dlatego porównywanie się do kolegi, który powiedział:

„Stary, żebra w ogóle nie bolą”

nie ma większego sensu.

Jego żebra nie są Twoimi żebrami.

A przede wszystkim jego układ nerwowy nie jest Twoim.

2. Długość sesji

To jeden z czynników, który z własnej praktyki uważam za bardzo ważny.

U moich klientów mniej więcej po 5 godzinach tatuowania praktycznie zawsze widziałam, że sesja zaczyna być odczuwana mocniej.

To oczywiście moja obserwacja, a nie magiczna granica, po której organizm każdego człowieka nagle przełącza się w „tryb bólu”.

Nie oznacza więc, że dokładnie po 5 godzinach zacznie boleć bardziej również Ciebie.

Co ciekawe, badanie obejmujące 1092 tatuowane osoby również wykazało związek między czasem wykonywania tatuażu a większym zgłaszanym bólem podczas oraz bezpośrednio po tatuowaniu. W tym samym badaniu znaczenie miał także poziom stresu.

To ważna informacja także dla początkującego tatuatora:

czas sesji naprawdę ma znaczenie.

3. Sen i zmęczenie

Przygotowanie do sesji nie zaczyna się w momencie wejścia do studia.

Sen również może wpływać na sposób przetwarzania bólu. Badania nad deprywacją i zaburzeniami snu pokazują związek pomiędzy utratą snu a zmianami w wrażliwości na ból.

Dlatego przychodzenie na długą sesję po zarwanej nocy zdecydowanie nie jest przygotowaniem, które polecałabym klientowi.

4. Stres i nastawienie

Przed pierwszym tatuażem wiele osób jest przekonanych, że czeka je coś strasznego.

I doskonale to rozumiem.

Nie wiedzą przecież jeszcze, jakie to uczucie.

W swojej pracy bardzo często widziałam ten sam scenariusz.

Klient przychodził zestresowany, zaczynaliśmy tatuować i po chwili następowało:

„O... To nie jest aż takie straszne.”

Badania nad bólem pokazują, że jego doświadczenie nie jest wyłącznie prostą odpowiedzią skóry na bodziec. Znaczenie mogą mieć między innymi uwaga, oczekiwania, nastrój, stres i lęk.

Nie oznacza to oczywiście, że ból jest „w Twojej głowie”.

Ból jest realnym doświadczeniem.

Po prostu jest znacznie bardziej złożony niż: igła + konkretne miejsce = konkretna liczba.

5. To, co dzieje się ze skórą w trakcie sesji

Tatuaż nie powstaje po jednym dotknięciu igły.

Pracujemy na danym obszarze przez określony czas. Skóra jest poddawana wielokrotnemu działaniu igieł, a tatuowanie narusza jej barierę.

Dlatego odczucia na początku sesji i kilka godzin później mogą być zupełnie inne.

6. Linie, cienie czy kolor - co boli najbardziej?

Spotkasz mnóstwo odpowiedzi:

„Linie bolą najbardziej.”

„Nie, cienie.”

„Najgorsze jest pakowanie koloru.”

Ja nie zauważyłam w swojej praktyce jednej reguły, którą mogłabym uczciwie przekazać każdemu.

Znacznie większe znaczenie miał dla mnie czas tatuowania.

To też pokazuje, dlaczego warto uważać z powtarzaniem zasłyszanych tattoo-prawd jako faktów.

To, że jeden klient gorzej znosi linie, nie oznacza, że następny będzie czuł to samo.

Jeśli ciekawi Cię też, czy biały tusz naprawdę boli bardziej niż inne kolory, zajrzyj do mojego artykułu o micie „najbardziej bolesnego” białego tuszu.

[ZOBACZ: CZY BIAŁY TUSZ BOLI BARDZIEJ?]

Pierwszy tatuaż - gdzie zrobić, żeby najmniej bolało?

Jeżeli czytasz ten artykuł jako przyszły klient, zostawię Ci radę, którą dawałam swoim klientom.

Zastanów się przede wszystkim, gdzie naprawdę chcesz mieć ten tatuaż.

Nie wybieraj łydki zamiast wymarzonego nadgarstka tylko dlatego, że jakaś grafika w internecie pokazała Ci przy nadgarstku czerwone pole i 8/10.

Jeżeli nie masz żadnej preferencji i panicznie boisz się bólu - wtedy rozmowa z tatuatorem o lokalizacji ma sens.

Ale jeśli od pięciu lat wyobrażasz sobie konkretny wzór dokładnie w jednym miejscu?

Pamiętaj, że sesja trwa kilka godzin.

Tatuaż zostanie z Tobą znacznie dłużej.

Co powinien obserwować tatuator podczas długiej sesji?

Teraz druga strona fotela.

Jeżeli dopiero uczysz się tatuowania i planujesz kiedyś pracować z ludźmi, musisz nauczyć się patrzeć nie tylko na skórę.

Patrz również na człowieka.

Zdarzali mi się klienci, których bardzo bolało, ale mimo wszystko chcieli tatuować dalej.

„Dam radę.”

„Jedziemy.”

„Kończymy dzisiaj.”

Tylko że ciało mówiło już coś zupełnie innego.

Widziałam między innymi:

  • bardzo silne napinanie całego ciała,
  • płytki oddech lub momenty jego wstrzymywania,
  • bardzo intensywne pocenie,
  • dreszcze,
  • ból głowy,
  • coraz większą trudność ze spokojnym leżeniem.

I tutaj dochodzimy do jednej z najważniejszych rzeczy, których powinien nauczyć się początkujący tatuator:

klient nie musi niczego udowadniać.

Tatuaż nie jest konkursem wytrzymałości.

Silne pocenie, osłabienie, nudności czy zawroty głowy mogą również pojawiać się przed omdleniem wazowagalnym. Jeżeli stan klienta zaczyna budzić niepokój, priorytetem nie jest dokończenie kilku centymetrów tatuażu, tylko jego bezpieczeństwo.

Nie zakładaj jednak samodzielnie, co jest przyczyną konkretnych objawów. Jeśli pojawia się sytuacja medycznie niepokojąca, wymaga odpowiedniego postępowania i w razie potrzeby pomocy medycznej.

„Muszę wytrzymać do końca” - nie, nie musisz

To chciałabym powiedzieć zarówno klientom, jak i początkującym tatuatorom.

Przerwa nie jest porażką.

Podzielenie dużego projektu na kolejną sesję też nią nie jest.

Jeżeli klient ledwo wytrzymuje, całe jego ciało jest napięte, a on zaciska zęby tylko dlatego, że „przecież musi skończyć”, warto się zatrzymać i ocenić sytuację.

Czasami najlepszą decyzją jest odpocząć.

Czasami zakończyć sesję.

Projekt można dokończyć.

Zdrowia i bezpieczeństwa klienta nie warto stawiać niżej od ambicji skończenia tatuażu tego samego dnia.

A jeśli uczysz się tatuowania tylko hobbystycznie?

Jeżeli ćwiczysz na sztucznej skórze i nie zamierzasz tatuować ludzi, temat bólu może wydawać Ci się mało potrzebny.

I rzeczywiście - nie musisz przejmować się komfortem klienta, jeśli Twoim „klientem” jest kawałek silikonu. :)

Możesz spokojnie ćwiczyć prowadzenie linii, cieniowanie, kontrolę ręki czy budowanie projektów bez pracy na człowieku.

Ale warto zauważyć jedną rzecz.

Sztuczna skóra nie nauczy Cię pracy z reakcjami żywego człowieka.

Nie rusza się, kiedy boli.

Nie poci się.

Nie stresuje się.

Nie potrzebuje przerwy.

Nie powie Ci, że robi jej się słabo.

Dlatego nawet setki godzin przepracowanych na sztucznej skórze nie oznaczają automatycznie gotowości do pracy z klientem.

Technika to tylko część zawodu tatuatora.

Więc gdzie tatuaż boli najbardziej?

Po przeczytaniu całego artykułu być może spodziewasz się, że na końcu wreszcie dam Ci konkretną odpowiedź.

Nie dam.

I robię to celowo.

Są miejsca, które w praktyce często okazują się bardziej wrażliwe. Sama widziałam to wielokrotnie przy nadgarstkach, kolanach, kostkach, łokciach, okolicach pachy, pachwinach, zgięciach pod kolanem czy pracy wzdłuż kręgosłupa.

Wiemy też z badań, że wrażliwość na ból może różnić się zależnie od miejsca na ciele.

Ale mapa bólu nadal nie zna Ciebie.

Nie wie, jak reaguje Twój organizm.

Nie wie, jak spałeś.

Nie wie, jak bardzo się stresujesz.

Nie wie, jak długo potrwa sesja.

Nie zna Twojego indywidualnego progu i tolerancji bólu.

Dlatego potraktuj ją jak wskazówkę, nie wyrok.

Kontrola jakości Avada

Jeśli jesteś klientem - nie pozwól, żeby strach przed bólem odebrał Ci miejsce, w którym naprawdę chcesz mieć swój tatuaż.

Jeśli jesteś początkującym tatuatorem - nie obiecuj klientowi, że „tutaj na pewno nie będzie bolało”.

Jeśli ćwiczysz hobbystycznie - pamiętaj, że sztuczna skóra pozwala rozwijać technikę bez pracy na człowieku, ale nie uczy reagowania na jego ból i stan podczas sesji.

A jeśli internetowa mapa właśnie powiedziała Ci, że Twój wymarzony tatuaż będzie bolał 9/10?

Potraktuj ją z dystansem.

Najpierw zrozum ciało. Potem technikę. A na końcu pamiętaj, że po drugiej stronie maszynki zawsze jest człowiek.

Wróć do artykułów

KOMENTARZE

Podziel się swoją opinią na temat tego materiału. Każdy komentarz jest dla nas ważny.

0 KOMENTARZY
Brak komentarzy.Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią.