Śmierć podczas sesji tatuażu po sedacji. Tragiczny przypadek z Kolumbii.
Aktualność Paulina Gottlieb 2 wyświetleń

33-letnia kobieta z Bogoty zmarła podczas domowej sesji tatuażu, po tym jak zastosowano u niej dożylną sedację. Sprawę badają służby, a tragedia ponownie zwraca uwagę na granicę między usługą tatuażu a procedurami medycznymi oraz na to, jak ważne są kompetencje i odpowiednie warunki przy stosowaniu środków znieczulających.

33-latka zmarła podczas sesji tatuażu po sedacji w domu. Sprawę badają służby w Kolumbii

Sesja dużego tatuażu wykonywanego w domu zakończyła się tragedią. 33-letnia Yenifer García Valencia z Bogoty zmarła po zastosowaniu dożylnej sedacji, która miała pomóc jej znieść ból podczas kolejnej sesji. Osoba podająca środki - według ustaleń lokalnych władz - nie była lekarzem ani anestezjologiem.

Do zdarzenia doszło 15 sierpnia 2026 roku w Bogocie w Kolumbii. Yenifer García Valencia wykonywała duży tatuaż obejmujący plecy i część pośladków. Ze względu na rozmiar projektu praca została podzielona na kilka sesji. Podczas wcześniejszych spotkań ból miał być na tyle silny, że przed kolejną sesją zdecydowano się skorzystać z osoby, która miała zastosować środki zmniejszające jego odczuwanie.

Tatuaż wykonywany był w domu klientki. Według relacji rodziny na miejsce przyjechał tatuażysta oraz mężczyzna odpowiedzialny za sedację. Rodzina początkowo spodziewała się znieczulenia miejscowego, jednak zastosowana miała zostać metoda dożylna. Początkowo kobieta pozostawała przytomna i reagowała, później zaczęła zapadać w coraz głębszy sen i przestała odpowiadać. Wezwano pomoc, a obecne na miejscu osoby rozpoczęły resuscytację według instrukcji służb ratunkowych. Mimo późniejszych działań ratowników kobiety nie udało się uratować.

Co zostało znalezione na miejscu?

Rodzina poinformowała, że po zdarzeniu znalazła m.in. opakowanie Ketamin-50, preparat Dormicum zawierający midazolam, strzykawkę oraz inne materiały medyczne. To jednak bardzo ważne: samo znalezienie tych substancji nie dowodzi jeszcze, że wszystkie zostały podane kobiecie ani w jakich dawkach. Ostateczne ustalenia mają należeć do medycyny sądowej i prowadzących śledztwo organów.

Lokalny Sekretariat Zdrowia ustalił również, że osoba wskazywana jako odpowiedzialna za podawanie leków figuruje w rejestrze jako pomocniczy personel pielęgniarski, a nie lekarz czy anestezjolog. Jednocześnie władze podkreślają, że na tym etapie nie ustalono jeszcze dokładnej przyczyny śmierci ani odpowiedzialności konkretnych osób.

Sedacja to nie część usługi tatuażu

I właśnie ten element tej historii jest szczególnie ważny z punktu widzenia branży tattoo.

Przedstawiciel władz zdrowotnych Bogoty zwrócił uwagę, że środki stosowane podczas sedacji mogą powodować m.in. utratę przytomności, zaburzenia układu krążenia, drgawki czy zahamowanie działania układu nerwowego. Procedury wymagające takiego leczenia powinny odbywać się w odpowiednio przygotowanym środowisku klinicznym, wyposażonym w monitoring, tlen oraz sprzęt umożliwiający reakcję na nagłe komplikacje.

Władze miasta podkreśliły również, że studio tatuażu nie jest placówką medyczną, a wykonanie tatuażu i przeprowadzenie sedacji to dwie zupełnie różne rzeczy. Jeżeli konieczne jest medyczne postępowanie przeciwbólowe wymagające sedacji, powinno odbywać się ono pod nadzorem odpowiednio wykwalifikowanego personelu i w miejscu przygotowanym do prowadzenia takich procedur. Zasady prawne dotyczące znieczulenia różnią się oczywiście pomiędzy krajami, dlatego nie należy automatycznie przenosić regulacji obowiązujących w Bogocie na Polskę czy inne państwa.

Co ta historia powinna przypomnieć tatuatorom?

To nie jest historia pokazująca, że sam tatuaż jest śmiertelnie niebezpieczny. Jest natomiast bardzo mocnym przypomnieniem, gdzie kończą się kompetencje tatuatora, a zaczyna medycyna.

Coraz większe projekty, wielogodzinne sesje i próby całkowitego wyeliminowania bólu mogą sprawić, że granica ta zaczyna się zacierać. Tatuator nie powinien jednak przejmować roli personelu medycznego ani traktować sedacji jako kolejnego „dodatku do sesji”.

Bezpieczeństwo klienta zawsze jest ważniejsze niż dokończenie tatuażu podczas zaplanowanej sesji.

Źródła: El Espectador, Noticias RCN, Secretaría Distrital de Salud de Bogotá

Wróć do aktualności